Golden Rose - lakier ombre

środa, 31 sierpnia 2016

Mam Wam dziś do pokazania pewną nowość od Golden Rose. Jest nią lakier do tworzenia ombre na paznokciach, czyli przejścia odcieni danego koloru od najjaśniejszego do najciemniejszego. Ten produkt pojawił się bardzo niedawno w sklepach, a ja miałam  możliwość żeby go dla Was przetestować i sprawdzić czy warto go kupić :)


lakiery do robienia ombre

Lakier do robienia ombre znajdziemy w dwóch kolorach: różowym i czerwonym. Na pierwszy rzut oka wyglądają one prawie identycznie, jednak pod światło możemy dostrzec różnicę. Lakiery możemy nakładać na dowolne kolorki, jednak ja zdecydowanie polecam biel. Wtedy efekt będzie najbardziej wyrazisty i efekt ombre będzie najlepiej widoczne. 



lakiery ombre od golden rose

Cała zabawa z malowaniem tym lakierem polega na kładzeniu coraz większej ilości warstw, dla uzyskania ciemniejszego efektu. Jak możecie się domyślić po nałożeniu każdej warstwy trzeba chwilę odczekać, dlatego czas tworzenia naszego manicure zdecydowanie się wydłuża. Warstwy najlepiej kłaść jak najcieniej, wtedy czas oczekiwania na wyschnięcie znacznie się skraca. Całość można, ale nie trzeba pokryć topem. Warstwy dość ładnie się ze sobą łączą, dlatego nie jest to konieczne. 

Pazurków zdecydowanie nie polecam robić przed snem, ponieważ wtedy łatwo o zarysowanie naszego mani. Lepiej zróbcie je wcześniej by mogło sobie w spokoju wyschnąć.

Z tej dwójki ja zdecydowanie polecam kolor czerwony. Jest mocniejszy i szybciej można uzyskać pożądany efekt (na ostatnim, najciemniejszym paznokciu jest 3 warstwy). Róż jest znacznie bledszy i daje subtelniejsze wykończenie.


ombre lakier
nr 01

lakier ombre golden rose
nr 02

Jak dla mnie jest to bardzo fajna nowinka, jednak nie coś niezbędnego. Można z nim stworzyć fajne pazurki, które na pewno przykują uwagę i będą bardziej szałowe niż zwykły lakier. Nie polecam jednak tej metody osobom o małej cierpliwości, ponieważ czas oczekiwania po każdej nałożonej warstwie trochę trwa. Produkt warty przetestowania i zbadania na własnych paznokciach :)

Zdecydowaną zaletą produktu jest też to, że aby stworzyć efekt ombre nie musimy kupować pięciu lakierów w różnych odcieniach. Wystarczy biała baza i lakier do tworzenia ombre. A jak u Was? Miałyście już okazję coś takiego testować? 

lakier do robienia ombre

Mogą ci się spodobać:

15 komentarze

  1. mam coś takiego z Catrice w kolorze fioletowym, ale męczy mnie to długie wysychanie ;/
    bardzo ładnie widać przejścia z tym czerwonym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawostka i taki trochę gadżet :) Lepszy pomysł miało essence tworząc lakier do ombre w kolorze mlecznym. Wtedy można go wykorzystać na dowolny ciemny kolor i daje to dużo więcej możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, wyglądają całkiem nieźle, choć jak dla mnie mogłyby mieć odrobinkę lepsze krycie po pierwszej warstwie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że na razie wybór kolorów jest mały.

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie jest to moje 'must have'.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna ciekawostka, chyba nawet wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa opcja ombre ;) może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś podobny produkt z Sephory - Tie Dye się chyba nazywał. Mozna było się nim trochę pobawić, ale i tak (teraz) uważam, że to produkt raczej nie niezbędny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna opcja tak jak mówisz, żeby stworzyć ombre bez kupowania 5 lakierów - jestem ciekawa czy Golden Rose wprowadzi inne kolory :) chetnie kupie żeby przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, super to wygląda! Piękne ombre :) Mam nadzieję, że będą też inne kolory, chętnie bym je obczaiła i wtedy jakiś kupię, np. zielony lub fioletowy *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam taki lakier niebieski z Sephory, ten też muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł, ale czekam, aż będzie więcej kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba każdy tint wystarczy, żeby zrobić bardziej lub mniej wyraźny efekt ombre...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uważam, że efekt w rzeczywistości jest mizerny. Na zdjęciu wygląda o wiele lepiej. Bardzo długo schnie. Według mnie szkoda czasu i pieniędzy. Tym razem zawiodłam się na Golden Rose.

    OdpowiedzUsuń

Tagi

ados (1) aliexpress (1) Anastazja (18) Angry Birds (1) animal print (3) Astor (27) autumn (15) Avon (2) B. Loves Plates (69) BajSzer (16) Beauty Forum (1) biżuteria (11) Blueberry (5) Born Pretty Store (27) butterfly (1) Catherine Arley (1) Catrice (1) china glaze (6) chiodo (5) Christmas (21) Claire's (45) CND (1) Colour Alike (54) Cztery_pory_roku (3) ćwieki (10) Debby (4) Disney (9) Dor (12) Douglas (1) Dwa w jednym (8) Easter (11) Essence (47) Essie (12) Euro Fashion (1) Eveline (18) farbki akrylowe (25) Flormar (3) flowers (21) Futerko (1) Golden Rose (98) Gradient (17) H&M (5) Harunouta (4) Hybrydy (15) Indigo (9) Inglot (2) Ingrid Cosmetics (10) JOKO (1) JOY (2) Kamill (1) Kawior (1) KIKO (1) Kinetics (3) Klub Miłośniczek Pięknych Paznokci (2) Kobo (9) Konkurs (7) Kwiatki (4) Lady Queen (14) LeMax (5) Life (1) Lions (3) Lovely (40) Manhattan (6) Maybelline (1) MeetBeauty (1) Mikołaj (3) Minions (1) Miss Sporty (27) Mistero Milano (18) MIYO (1) Models Own (3) Modena Nails (1) My Secret (11) Nails Company (2) negative space (1) New York Color (2) Nowińska (2) one stroke (2) op art (2) OPI (14) Orly (71) Orly Breathable (2) Orly Color AMP'D (3) Orly Color Blast (28) Orly GELFX (1) Paese (9) paznokcie żelowe (1) Perfect You (3) pielęgnacja (1) Pierre Rene (1) Prezenty z Dalekich Krajów (4) primark (3) Projekt Sabi nails (10) projekt u Elizy (3) recenzja (47) Rimmel (53) Sally Hansen (26) Słowianka (1) smart girls (1) Softer (4) sophin (13) Spotkanie blogerek (2) spring (11) Stemple (72) studniówka (2) Stylizacja (1) Sugar High (1) summer (7) Sylwester (3) Ślubne (4) tinty (1) Tutorial (13) Twin nails (1) Ulubieńcy (4) Vipera (1) Virtual (7) walentynki (6) Water marble (1) wibo (13) winter (22) Wonder Gloss (3) youtube (4) Yves Rocher (9) Ziaja (1) zima (11)