Walentynki to najlepsza okazja, by postawić na serduszka – w końcu to symbol tego święta. Tym razem chciałam stworzyć coś prostego, ale jednocześnie efektownego. Wyszło klasycznie, z nutą zabawy, bo serduszka „zawisły” na paznokciach niczym ozdoby.
Jak powstały wiszące serduszka
Do wykonania potrzebny był ozdobny dziurkacz w kształcie serca. Jeśli macie cierpliwość i zdolności manualne, możecie spróbować wyciąć wzór ręcznie, ale z dziurkaczem całość idzie naprawdę szybko. Ja swój pożyczyłam od siostry – ma całą kolekcję, więc wybór był prosty. Takie gadżety można znaleźć w papierniczych, a nawet w niektórych marketach (np. w Biedronce).
Żeby serduszka miały różne kolory, wystarczy wcześniej pomalować kartkę lakierem i poczekać, aż całkowicie wyschnie. Potem można bez problemu wycinać wzory. Polecam robić to na papierze, a nie na taśmie, bo klej sprawia, że wycięte elementy przyklejają się do urządzenia.
Proste zdobienie w walentynkowych barwach
Kolory, które wybrałam, są „bardzo moje” – różowe w trzech różnych tonacjach. Na paznokciach namalowałam cienką linię czarną farbką, a następnie „powiesiłam” na niej serduszka. Zrezygnowałam z nabłyszczającego topu, bo zależało mi na delikatnym, trójwymiarowym efekcie. Dzięki temu serduszka lekko odstają i wyglądają jak małe ozdoby zawieszone na nitkach.
Całość wyszła bardzo romantycznie i dziewczęco, ale jednocześnie prosto – to świetna propozycja nie tylko na Walentynki, ale też na każdą okazję, gdy macie ochotę na coś uroczo kobiecego.
Do wykonania użyłam:
- Lovely I Love Summer #3 – najjaśniejszy róż
- Kobo Color Trends #39 Cherry Flower – pośredni róż
- Sophin #288 – najciemniejszy piaskowy róż
- Czarna farbka – BajSzer




