Pierniczki na paznokciach zawsze wyglądają przeuroczo i są jednym z moich ulubionych świątecznych motywów. Dlatego w tym roku ponownie pojawiają się na blogu – tym razem w towarzystwie cukrowych lasek. To połączenie wyszło tak dobrze, że sama się zdziwiłam, jak świetnie oba motywy się uzupełniają.
Jak wykonałam zdobienie?
Całość powstała przy użyciu hybryd marki Pierre René oraz białego żelu do zdobień. Chciałam, aby manicure był różnorodny, ale jednocześnie spójny i utrzymany w typowo świątecznym klimacie.
Cukrowe laski
Na początek pomalowałam paznokcie odcieniem Rosewood – to czerwień z nutą różu, która pięknie wpisuje się w klimat grudnia. Całość pokryłam matowym topem, a następnie białym żelem zaczęłam malować zawijane linie przypominające paski z klasycznych lasek cukrowych. Każdy element utwardzałam osobno, żeby w razie pomyłki łatwo było coś poprawić bez niszczenia całego zdobienia.
Na drugim palcu postawiłam na detal i namalowałam małe cukrowe laski, które świetnie przełamały większe wzory i dodały całości uroku. Na koniec wzorki pokryłam błyszczącym topem no wipe, bardzo ostrożnie, żeby nie wyjechać na matowe tło. To dało efekt 3D – motyw wygląda niemal jak prawdziwe słodycze.
Pierniczki
Przy pierniczkach jako bazę wybrałam nudziakowy odcień Inborn. Po dwóch warstwach i zabezpieczeniu matowym topem przyszedł czas na rysowanie. Kolorem Brown namalowałam kształty ciasteczek, a następnie cienkim pędzelkiem i białym żelem dodałam kontury oraz detale, które imitują lukier. Na koniec, dla jeszcze bardziej zimowego klimatu, dodałam kilka śnieżynek wykonanych sondą. Dzięki temu stylizacja stała się bardziej kompletna i radosna.
Użyte produkty
- burgund: Pierre René no. 29 Rosewood
- nude: Pierre René no. 91 Inborn
- brązowy: Pierre René no. 35 Brown
- biały: Mistero Milano Perfetto
- top mat + no wipe: Pierre René
Efekt końcowy
Manicure z pierniczkami i cukrowymi laskami wyszedł naprawdę słodki i świąteczny. Dzięki matowemu wykończeniu w tle i błyszczącemu 3D na detalach całość wygląda bardzo efektownie, a przy tym nie jest przesadzona. To świetna propozycja na grudniowe dni – urocza, klimatyczna i sprawiająca, że od razu czuć magię Świąt.




